poniedziałek, 18 listopada 2013

Rozdział02

*Jane*
Wsiadaliśmy do samochodu. Wypadło na mnie i musiałam usiąść z przodu koło mojego brata.Chciało mi się płakać. Całą drogę Olivka z Natt zagadywały Zayn'a. Nie zamierzałam się odzywać. Po chwili dojechaliśmy do wielkiej willii. Wysiadłam jako pierwsza, zanim wyłączył silnik.
-Matka, cię nie nauczyła, że nie wysiada się jak silnik jeszcze pracuje?!-Zayn się wydarł na mnie.
Zamiast przeprosić i wyjąć walizki to mu odpowiedziałam.To był mój błąd.
-Wiesz, moja mama to także twoja, więc trochę szacunku!
To pogorszyło moją sytuację. Oli rzuciła się na Malika i zaczęła go uspokajać. Natt zszokowana patrzyła na mnie. Ja tylko bezdźwięcznie powiedziałam "daj spokój". Wyjęłam swoje walizki i weszłam do domu.
-Hej, Niall jestem. To jest Louis, a to Liam.- Powiedział blondyn.
-Hej...-odparłam wszystkim i wtedy ON wyszedł z kuchni. Wysoki brunet z burzą loków na głowie.Spojrzał na mnie.
-Hej, Harry jestem- przedstawił się i uśmiechnął pokazując piękne białe zęby.
-Hej.
-Chodź oprowadzę cię po domu i lepiej się poznamy, a przy okazji zabiorę twoje walizki do twojego pokoju.
-Ok.
*Olivia*
Weszłam z Zaynem do domu. przywitałam się ze wszystkimi. Postanowiłam pogadać z Zaynem na tarasie.
-Co moja siostrzyczka chce?
-Zayn, co ty do cholery wyrabiasz?
-Ja?! To ona zaczęła!
-Po pierwsze nie krzycz, bo się tu wszyscy zlecą. Po drugie usprawiedliwiasz się jak w przedszkolu.
Nagle Zayn odwrócił się na pięcie i wrócił po prostu do domu. Ughh.
Zobaczyłam przez okno, że gada z Natalie. No i dobrze może się uspokoi.
Po chwili na taras wyszła Jane z... no właśnie z kim?
-Hej siostrzyczko. To jest Harry, mój przyjaciel.
-Hej, Olivia jestem.
Minęli mnie i poszli dalej. Nic mi nie pozostało jak wrócić do domu wejść do pokoju i się rozpakować.
*Jane*
-Chodź idziemy pooglądamy telewizję.
-No dobra...-nie byłam do końca pewna czy dobrze robię idąc do salonu w którym siedzi Zayn.
Usiedliśmy razem na kanapie, Harry podciągnął rękawy przez co było widać jego tatuaże.
-Ładne rysunki- zaśmiałam się- też sobie zrobię.
-Fajnie, jak będziesz gotowa to wybierzemy się razem...
-Nie będzie gotowa!- wtrącił się Zayn. Znowu się zaczyna...
-Zayn, ale nie będziesz decydował o moim życiu!!- Wstał podszedł do mnie, byłam przerażona.Złapał mnie mocno za nadgarstek.- Boli puść mnie!!!!!
Płakałam tusz mi się rozmazał.
-Nie zrobisz sobie tatuaża, Nawet jednej pieprzonej kropki!!
Zanosiłam się płaczem.Wyrwałam mu się. Stanęłam i masowałam obolały nadgarstek.
-Jesteś potworem!!!!!!!!
Wyszedł na taras po tych słowach, a ja skierowałam  się do kuchni.
Wyjęłam I Phone'a, ale Harry mi go zabrał.
-To tylko pogorszy sprawę.
-Dziękuję Harry- przytuliłam go.
Postanowiłam zrobić coś do jedzenia. Sięgnęłam po talerz z kawałkiem pysznego ciasta.
Nagle podszedł do mnie Hazz.

-Co ty robisz?- zapytałam go lekko surowym głosem.
-Nie, nic przepraszam... Masz ochotę napić się wina?
-Po tym wszystkim, tak.
Harry ma śliczne dłonie...Co ja mówię!Czy ja się zakochałam?
-Chodź pójdziemy do mojego pokoju, bo tu zaraz Zayn wleci...
-Ok...- ten jego dziwny uśmieszek...
Kilka chwil i byliśmy na górze. Zaczęliśmy pić. Po kilku kieliszkach film mi się urwał.
*Louis*
Siedziałem na kanapie. W pewnym momencie przypomniało mi się coś...
-El jutro wraca muszę ogarnąć w pokoju.
-Ok. Pa- powiedziała reszta.
Kierowałem się do pokoju, ale pewna myśl zaprzątała mi głowę... Muszę poszukać Harrego.
Nie było go u siebie i nigdzie indziej. Został tylko ostatni pokój na końcu korytarza.Pokój Jane.
Zajrzałem tam, ale zobaczyłem loczka z Jane na łóżku, spali.

Jak gdyby nigdy nic wróciłem do siebie i zacząłem porządki.
*Zayn*
Siedziałem i wypalałem kolejnego szluga.

Muszę ją przeprosić i zmienić się...
-Hej, Zayn. Chodź już do domu- podeszła do mnie Natt.
-Nie dzięki, muszę trochę pomyśleć...Jak chcesz to możesz zostać ze mną.
Dosiadła się. Czułem zapach pięknych perfum bijących od niej.
-Ej, miałabyś ochotę...być moją dziewczyną...?
-Zayn, mówisz poważnie?
-Tak. Całkiem poważnie. Potrzebuję kobiecych rad i dotyku...-zarumieniłem się...
-Zayn ja nie wiem...-przerwałem jej.
-Natt... tylko ty działasz na mnie, tak... spokojnie. Uspokajasz mnie. Jesteś taka...- w tym momencie wpiłem się w jej usta całując namiętnie...

2 komentarze:

  1. hgyfvf NEXT ! Błagam bo umrę *-* jest świetny a Zayn jaki szybki i SZCZERY hahaha <3

    OdpowiedzUsuń
  2. kupcie mi następną trumnę xD KC <3
    No i Malikaa teeż <3

    OdpowiedzUsuń